Posty

cz.2

Obraz
29 th Novemebr Jechałem do pracy. Samochód chwilowo był na przeglądzie więc wziąłem autobus. Miło ze strony Brendy, że mnie przy okazji zabrała z przystanku. Brenda Seder to kierowca szkolnego autobusu. Miła na oko czterdziestoletnia murzynka z wydatnymi ustami i okazałymi piersiami. Zawsze miła, pogodna. No przeciętny kierowca autobusu. Znaczy prawie przeciętny...   - Mogła by pani ściszyć ten łomot!? - zapytała jakaś dziewczyna z pierwszego siedzenia. Oho, zaczyna się...   - Mój autobus, moja muzyka – rzekła, po czym jeszcze podkręciła lecący z głośników metal. Tak więc przy grzmotach i wyciach jakiejś tego typu kapeli zajechałem przed budynek szkoły. Już na progu przywitała mnie osypująca się z futryny farba. Dyro cały czas skąpi na ręczniki papierowe w kiblach, nie mówiąc już o remoncie. Wszedłem na ciemny korytarz. Czyżby znów korki wywaliło – pomyślałem, kierując się do kantorka. Na szczęście w połowie drogi stała się światłość i bezpiecznie dotarłem d...

cz.1

Obraz
  28 th Novemebr   Witajcie postanowiłem napisać ten pamiętnik gdyż ma mi to pomóc z wyleczeniu się z mojej choroby. Pomysł nie należy do mnie, ale jest raczej sugestią Waltera i znalazłem go na forum dla nekrofili. Od razu uprzedzę wszystkie imiona i nazwiska oraz nazwy miejsc są zmienione, za bardzo się boję zdemaskowania dlatego tutaj będę się tytułował jako Pedro.   Tak więc witaj, nazywam się Pedro Delashit i jestem pedofilem.   Znaczy nie jestem takim od zwykłym zwyrolem, żeby nie było! Nie! Jestem normalnym człowiekiem, którego niestety podniecają młodzi chłopcy. Ale żadnemu dziecku nigdy nie zrobiłem krzywdy! Ani nie molestowałem! (a przynajmniej nie świadomie).   Uch, pisanie tego jest takie okropnie krępujące .-.   Gdzie pracuję? No cóż... wybrałem sobie dość głupie do tego miejsce bo zespół szkół gdzie uczęszczają dzieci od szóstego do około dziewiętnastego roku życia. I nie, nie jestem cieciem ani ochroniarzem, choć myśl...